24 Feb 2026

[post zawiera produkty z poprzednich płatnych współprac oraz prezenty od marek]

ULUBIEŃCY LUTEGO

Ha! Ten tydzień to już prawdziwa zapowiedź wiosny. Dwucyfrowa temperatura obiecuje wreszcie oddech świeżości. Choć mam wrażenie, że w lutym działo się niewiele, coraz chętniej wyciągam z szafy jasne kolory. Jednym z moich odkryć jest sweterkowy top od Sézane, w którym zakochałam się bez pamięci. Model pod szyję, z rękawem niemal do łokcia i w prążkowanym materiale. Teraz, wiosną zamierzam prezentować go solo. Kolejny ulubieniec to spódnica od Aryton z lekkiej wełny. To model wielosezonowy, z którego na pewno nie zrezygnuję nawet latem. Uwielbiam takie długie fasony. Do zestawienia dołączyła też bluza od Anny Watras w klasycznym szarym melanżu. Nawet nie wiecie, jak trudno znaleźć taki klasyk! Polskie marki często oferują podobne kroje, ale zazwyczaj psują je haftem, logo lub nadrukiem. Znalezienie czystej formy bez kaptura graniczy z cudem, a ja w końcu ją mam (i to z pasującymi spodniami!). To początek miłości na lata. Niezmiennie kocham też moją zamszową torebkę od Flattered, w ciepłym odcieniu. Jest pojemna, wygodna i robi wrażenie samym designem. Jest bez zbędnych detali czy krzykliwych, złotych okuć. Z kolei kozaki od Kazar w kolorze głębokiego bordo mają już hmm.. z 5 lat, a podczas ostatnich roztopów, mrozów, zawiei, znów okazały się niezastąpione. Solidny bieżnik zdał egzamin. Pasek z COS mam od czterech lat i pojawiał się w ulubieńcach już nie raz. Uwielbiam jego minimalistyczną, niemal męską formę. Z nowości: pierścionek od Fruit Bijoux z kolekcji Nugget, którą miałam przyjemność fotografować. Z marką znam się od dekady, a ich biżuteria to fenomen! Dzięki wkręcanym elementom wystarczy jedna obrączka, by móc dowolnie zmieniać „górę” pierścionka zależnie od nastroju. Na koniec pielęgnacja: tonik do twarzy Haruharu Wonder. Sięgnęłam po niego niedawno. Mam kłopoty z cerą, bo walczę z anemią. Ta esencja daje mi nadzieję, że wkrótce będę wyglądać jak kiedyś. Ma genialną konsystencję, która sprawia, że skóra od razu czuje się zaopiekowana. Do tego ta piękna, cieniowana butelka... prawdziwa ozdoba półki. 

FEBRUARY FAVOURITES 

jumper top Sezane 
grey melange jumper Anna Watras
wool skirt Patrizia Aryton 
leather boots Kazar 
suede bag Flattered 
leather belt COS 
ring Fruit Bijoux 
face toner Haruharu Wonder

Claudia
www.instagram.com/cgrabowska

[post zawiera produkty z poprzednich płatnych współprac oraz prezenty od marek]

28 Jan 2026


ULUBIEŃCY STYCZNIA

Cześć! Styczeń za nami, a to oznacza, że jesteśmy bliżej wiosny. Cieszę się, bo jestem zmęczona psychicznie. Mam nadzieję, że wiosna przyniesie dużo dobrego – tego się trzymam. Życzcie mi szczęścia!
Listę ulubieńców stycznia zaczynam od golfu z cienkiego merino z COS, w mocnym, niebieskim kolorze. Tak, bo ja noszę czasem mocne kolory. To totalny basic, baza garderoby. Mam go prawie 4 lata. Lubię go nosić solo, gdy nie jest aż tak zimno, ale teraz, gdy były mocne mrozy, ubierałam na niego koszulę, bluzę, sweter albo kamizelkę – świetnie sprawdza się jako akcent kolorystyczny.
Wełniana spódnica w ciemnym granacie od ukraińskiej marki Hukh jest ze mną od
kilku lat. Muszę ją lekko zmodyfikować, bo ciężko mi się w niej chodzi (jest długą tubą), ale i tak ją uwielbiam. Ten „odpinany” pas na zamek to sztos totalny! Mam do niej też pasującą marynarkę i kocham ten zestaw.
Butom od Marni strzeliło w tym roku 10 lat. Obiecałam im szewca, bo potrzebują solidnego odświeżenia. Zostaną ze mną chyba na zawsze. Trzymajcie kciuki! Torebka Coach Field Tote 30 chyba nie raz była już w ulubieńcach. Średniej wielkości prostokąt, do którego wrzucam wszystko jak leci. Niezmienna miłość od 5 lat. 
Biustonosz od God Save Queens z linii Second Skin zaskoczył mnie tym, jak bardzo jest wygodny. Zazwyczaj nie noszę biustonoszy, a już na pewno nie tych usztywnianych typu push-up. Ale ten? Wow! Pięknie modeluje i jest naprawdę komfortowy. 
Pierścionek PD Paola też mam od lat. Jest minimalistyczny mimo różnych kolorów kamieni i subtelnie wygląda na palcu. Jedyna wada: łatwo można nim „zaciągnąć” delikatną odzież. Perfumy to moja kolejna wieloletnia miłość. Zresztą... chyba nie znam zapachu Hermes, który by mi się nie podobał. Mydło i kosmetyki od 4 Szpaki dostałam od koleżanki na święta. Naprawdę się polubiliśmy! Mydło jest peelingujące i pachnie obłędnie. Usta pielęgnuje Ducray – tę markę polecił mi mój Michał. Kupiłam go w aptece; nie jest zbyt gęsty, ale za to bardzo treściwy. Nawilża na długo i regeneruje – absolutny sztos. Z kolei żel pod prysznic od Mokosh nie tylko dobrze wygląda i świetnie myje, ale dziewczyny... jak to pachnie! Drzewo sandałowe i bursztyn – bierzcie w ciemno!

JANUARY FAVOURITES

1. merino wool turtleneck COS (simillar)
2. wool skirt Hukh 
3. leather boots Marni
4. leather bag Coach
5. second skin bra GSQ
6. gemstones ring PD Paola
7. shower gel Mokosh
8. soap 4 Szpaki
9. lip balm Ducray
10. fragrances Hermes 

Claudia
www.instagram.com/cgrabowska 

Claudia Grabowska

digital creator / style blogger / fashion stylist / creative director
Blog o modzie, stylu i szafie kapsułowej.
White is still my favourite colour. I'm a non euclidean geometry lover and music breather. S l o w f a s h i o n inculcater. Odd might be pretty. These are not outlandish outfits.

📍based in Cracow, Poland

INSTAGRAM    PINTEREST    TWITTER

Search:

Blog Archive