28 Jan 2026


ULUBIEŃCY STYCZNIA

Cześć! Styczeń za nami, a to oznacza, że jesteśmy bliżej wiosny. Cieszę się, bo jestem zmęczona psychicznie. Mam nadzieję, że wiosna przyniesie dużo dobrego – tego się trzymam. Życzcie mi szczęścia!
Listę ulubieńców stycznia zaczynam od golfu z cienkiego merino z COS, w mocnym, niebieskim kolorze. Tak, bo ja noszę czasem mocne kolory. To totalny basic, baza garderoby. Mam go prawie 4 lata. Lubię go nosić solo, gdy nie jest aż tak zimno, ale teraz, gdy były mocne mrozy, ubierałam na niego koszulę, bluzę, sweter albo kamizelkę – świetnie sprawdza się jako akcent kolorystyczny.
Wełniana spódnica w ciemnym granacie od ukraińskiej marki Hukh jest ze mną od
kilku lat. Muszę ją lekko zmodyfikować, bo ciężko mi się w niej chodzi (jest długą tubą), ale i tak ją uwielbiam. Ten „odpinany” pas na zamek to sztos totalny! Mam do niej też pasującą marynarkę i kocham ten zestaw.
Butom od Marni strzeliło w tym roku 10 lat. Obiecałam im szewca, bo potrzebują solidnego odświeżenia. Zostaną ze mną chyba na zawsze. Trzymajcie kciuki! Torebka Coach Field Tote 30 chyba nie raz była już w ulubieńcach. Średniej wielkości prostokąt, do którego wrzucam wszystko jak leci. Niezmienna miłość od 5 lat. 
Biustonosz od God Save Queens z linii Second Skin zaskoczył mnie tym, jak bardzo jest wygodny. Zazwyczaj nie noszę biustonoszy, a już na pewno nie tych usztywnianych typu push-up. Ale ten? Wow! Pięknie modeluje i jest naprawdę komfortowy. 
Pierścionek PD Paola też mam od lat. Jest minimalistyczny mimo różnych kolorów kamieni i subtelnie wygląda na palcu. Jedyna wada: łatwo można nim „zaciągnąć” delikatną odzież. Perfumy to moja kolejna wieloletnia miłość. Zresztą... chyba nie znam zapachu Hermes, który by mi się nie podobał. Mydło i kosmetyki od 4 Szpaki dostałam od koleżanki na święta. Naprawdę się polubiliśmy! Mydło jest peelingujące i pachnie obłędnie. Usta pielęgnuje Ducray – tę markę polecił mi mój Michał. Kupiłam go w aptece; nie jest zbyt gęsty, ale za to bardzo treściwy. Nawilża na długo i regeneruje – absolutny sztos. Z kolei żel pod prysznic od Mokosh nie tylko dobrze wygląda i świetnie myje, ale dziewczyny... jak to pachnie! Drzewo sandałowe i bursztyn – bierzcie w ciemno!

JANUARY FAVOURITES

1. merino wool turtleneck COS (simillar)
2. wool skirt Hukh 
3. leather boots Marni
4. leather bag Coach
5. second skin bra GSQ
6. gemstones ring PD Paola
7. shower gel Mokosh
8. soap 4 Szpaki
9. lip balm Ducray
10. fragrances Hermes 

Claudia
www.instagram.com/cgrabowska 

23 Dec 2025

 

ULUBIEŃCY GRUDNIA

Szczęśliwie mówię „do widzenia” 2025. Naprawdę cieszę się na nowy rok. Sporo się u mnie zmienia, ciągle. Czuję, że wreszcie na lepsze. Co najczęściej towarzyszyło mi w tym miesiącu? No cóż... nowa kamizelka i spodnie z Sézane. Obie rzeczy totalnie basic, ale kamizelka robi robotę. Noszę ją solo, na longsleeve albo na białą koszulę dla kontrastu. Kocham. Buty to Flattered i mam je od ponad roku. Uwielbiam ten ich ketchupowy kolor. Kolczyki są ze mną od 2019 roku i noszę je tylko na większe okazje, bo są wyjątkowe. Torebkę Coach Parker też mam już długo w swojej kolekcji i niezmiennie ją kocham. Planuję nigdy jej nie sprzedać. Trzymajcie mnie za słowo. 
Moja miłość do drzewa sandałowego nie minęła. Perfumy od Bohoboco mam od kilku lat i wciąż uwielbiam nim pachnieć. Szminka MAC w kolorze Mocha to mój ulubieniec od lat. Lubię, jak podkreśla odcień mojej cery. Olejek do ciała od Léonor Greyl pachnie niebanalną magnolią. Używam go głównie do ciała, czasem wlewam do kąpieli, a czasem zmywam nim makijaż. Polecam też inne produkty tej marki. 

DECEMBER FAVOURITES

Alpaca vest Sezane
Trousers Sezane 
Earrings Love Rodin (the brand no longer exists)
Body oil Loenor Greyl 
Fragrances BOHOBOCO 
Lipstick Mac (col. Mocha)
Boots Flattered (black available)

Claudia, www.instagram.com/cgrabowska 

28 Nov 2025

 

ULUBIEŃCY LISTOPADA

Szalone tygodnie czas start. Nie mówię tylko o tym co dzieje się prywatnie, ale w pracy również. Czekam z niecierpliwością na styczeń. 
Co w tym miesiącu nosiłam najczęściej? Oczywiście mój nowy sweter od polskiej marki Ether. Obłędny kolor, kołnierz, miękka wełna i fakt, że tak świetnie wpisał się w moją kapsułę. Wełniane spodnie od Ivy Oak mają chyba z 7-8 lat. Mam do nich też pasującą marynarkę i niezmiennie kocham ten zestaw. Buty to klasyczne botki od Gino Rossi, które mam trzeci sezon. Są na niewysokiej szpilce, przez co mogę w nich śmigać cały dzień. Sporo pisałam o nich tutaj - jesienne buty z mojej szafy. Torebka to nowość od ukraińskiej marki Baglett. Miękka skóra, piękny bordowy kolor i prosta forma. Najbardziej lubię ją nosić do monochromatycznych stylizacji jako akcent kolorystyczny. Kolczyki od Mokave kocham już od roku. Wracam do nich często, bo mają minimalistyczną, organiczną formę, ale mino wszystko zwracają uwagę. 
Miutine to nowe perfumy od MiuMiu. Jeśli mnie znacie to wiecie, że raczej lubię ciężkie, oudowe zapachy. Ten jest tego zaprzeczeniem, ale... jest w nim coś co mnie urzeka. Lubię jego ciepło, odpowiada mi teraz jesienią i zimą. Toner do twarzy od Skinarte to mój totalny ulubieniec. To nie jest zwykła woda. Czuć bogatą konsystencję. Wygodne opakowanie to kolejny plus. Maseczka od Bogdao Skin to moje love hate. Love, bo skóra jest po niej cudowna, ale hate bo konsystencja jest tak tłusta, że zanim ją zmyje z twarzy to wylewam kilka litrów wody. 

NOVEMBER FAVOURITES 

Wool sweter Ether
Wool trousers Ivy Oak
Leather bag Baglett
Leather boots Gino Rossi
Gold platted earrings Mokave
Skin mask Bogdao
Fragrances MiuMiu
Face toner Skinarte 

Claudia
www.instagram.com/cgrabowska
 

30 Oct 2025

 

ULUBIEŃCY PAŹDZIERNIKA

Najbardziej stresujący miesiąc w drodze. Duże rzeczy się dzieją. Potrzebuję spokoju i odrobiny szczęścia. Pogoda w kratkę, nie pozwala mi w pełni cieszyć się jesienią. Ostatnia moja miłość to półgolf z rękawem do łokcia. Uważam, że to mega kobiecy i elegancki model. Mój jest z wełny merino, w obłędnym wiśniowym kolorze. Uwielbiam go łączyć z jasnymi dołami, ale też z klasycznymi jeansami, takimi jak te na grafice. Moje są z Answear.LAB – cudowny, miękki jeans, który już nie raz pojawiał się w moich ulubieńcach. Torebka zamszowa, w modnej czekoladzie. Naprawdę nie myślałam, że aż tak się polubimy. Jest super-poręczna i praktyczna, mieści wszystko, czego potrzebuję, ma miękką skórę i pachnie obłędnie. Pasuje do każdej mojej stylizacji. Buty to delikatne balerino-oksfordy. Mam nadzieję, że pogoda pozwoli mi nosić je jeszcze długo. Są przewygodne, a ich minimalistyczny design absolutnie uwielbiam. Krem do twarzy dostałam kiedyś w przesyłce od Vogue. Na początku denerwował mnie jego intensywny zapach, ale pokochałam go za konsystencję i to, co robi z moją cerą. Naprawdę czuję się zaopiekowana. Perfumy to również prezent od Vogue. Poznałam wszystkie kompozycje od Brunello Cucinelli i absolutnie każda jest wyjątkowa.


OCTOBER FAVOURITES 

Merino top Patrizia Aryton 
Jeans Answear.Lab
Suede bag Patrizia Aryton 
Leather shoes Patrizia Aryton
Face cream Lierac Premium 
Fragrances Brunello Cucinelli 

Claudia, www.instagram.com/cgrabowska 

28 Oct 2025

  

[AD | współpraca reklamowa] 

Zmiany się przeczuwa, ale i tak zawsze zaskakują. Zupełnie jak jesienna pogoda. Zmiana nie musi być straszna, tylko trzeba pozwolić jej przyjść i zaufać.

The whole look Patrizia Aryton
Coat (wool and silk)
Merino top
Wool skirt 
Scarf (wool and silk) 
Suede bag 
Leather shoes

 

 



[AD | współpraca reklamowa] 

26 Oct 2025

 


Jesień, duże swetry i dużo wełny.  

Outfit:

Wool jumper Hey Soho
Wool trousers Ivy Oak
Leather shoes Patrizia Aryton
Leather bag Coach
Sunglasses Polette





Claudia
www.instagram.com/cgrabowska

26 Sept 2025


[post zawiera produkty z poprzednich płatnych współprac oraz prezenty od marek]

 
ULUBIEŃCY WRZEŚNIA 

Wreszcie mamy jesień. Nie płaczę, bo uwielbiam tę porę roku. Tęskniłam i moje płaszcze również tęskniły. Nawet wyciągnęłam też już swetry! Wciąż mieszam lato z jesienią, bo pogoda mi na to pozwala. Przypominam post: Jak wykorzystać letnie ubrania jesienią? oraz post: Jak odświeżyć garderobę na na nowy sezon?
A co w ulubieńcach w tym miesiącu? Na pewno płaszcz antracytowy. Długi, z miękkiej wełny, bez podszewki. Kolor nie jest jednolity ani nudny, ma włosie w różnych odcieniach. Często noszę go bez paska. W szafie mam go od co najmniej pięciu lat i niezmiennie go kocham. Pisałam o nim tutaj: Moje jesienne okrycia wierzchnie. Jeansy od Bimba Y Lola są... w porządku, choć żałuję, że ten materiał nie jest twardszy i bardziej mięsisty. Mimo to, dobrze się układają i są wygodne. Lubię je stylizować także latem z obcisłymi topami. Pokazywałam je m.in. tutaj i tutaj też. Koszulka polo Ivy Oak to prawdziwy klasyk w mojej szafie. Po tylu latach wciąż wygląda jak nowa, nie straciła nasycenia koloru i pozostaje pięknym granatem. Jest łatwa do stylizacji, wygodna i idealna na wczesną jesień. Buty od Marco kocham za to, jak wyglądają. Jeśli chodzi o wygodę, to... niestety jestem bardziej wymagająca. Są zrobione na wzór modnych obecnie halówek, ale jak wiadomo, to buty indoor. Podeszwa jest dla mnie zbyt cienka na ulicę. Mimo wszystko uwielbiam, jaki charakter nadają całej stylizacji. No i pachną tak obłędnie skórą! Plecak od Kazar mam już chyba z 4 albo 5 lat. Rzadko go noszę, choć pojawił się już kiedyś w moich ulubieńcach. Najczęściej stylizuję go do jasnych, dużych płaszczy. Tworzy wtedy ciekawy kontrast, bo on jest mały i uroczy, a cała stylizacja ogromna. Suchy olejek od Lynve uzależnił mnie zapachem mchu i wetiweru. Po nałożeniu skóra staje się miękka, gładka i odpowiednio nawilżona. Spełnia wszystkie moje wymagania i muszę koniecznie zrobić zapasy. 
 
SEPTEMBER FAVOURITES
 
Coat Ivy Oak [simillar]
Polo shirt Ivy Oak [pre-owned]
Wideleg jeans Bimba Y Lola
Sneakers Marco x Suzy
Backpack Kazar [simillar]
Dry body oil Lynve

[post zawiera produkty z poprzednich płatnych współprac oraz prezenty od marek]

Claudia
www.instagram.com/cgrabowska

Claudia Grabowska

digital creator / style blogger / fashion stylist / creative director
Blog o modzie, stylu i szafie kapsułowej.
White is still my favourite colour. I'm a non euclidean geometry lover and music breather. S l o w f a s h i o n inculcater. Odd might be pretty. These are not outlandish outfits.

📍based in Cracow, Poland

INSTAGRAM    PINTEREST    TWITTER

Search:

Blog Archive